Zaduszki – pogańskie obrzędy dla niewierzących !

Taki oto tekst przeczytałem dzisiejszego poranka: „wspominamy tych, którzy odeszli, ale jeszcze „idą”, jeszcze potrzebują naszej pomocy. A więc to dzień pomocy. Kiedy komuś się pomaga, to ufa się, że ta pomoc przyniesie pozytywny skutek. Inaczej byśmy się za nią nie zabierali. Tą realną pomocą (jak wierzymy) jest nasza, za nich, modlitwa. To jest zasadnicza różnica między chrześcijanami a niewierzącymi”.

Autor cytowanego tekstu jest w bardzo dużym błędzie, bo takich rzeczy dopuszczają się niewierzący, a nie chrześcijanie i w tym tkwi zasadnicza różnica. Boże Słowo jasno i wyraźnie mówi nam, że człowiek po śmierci przechodzi do wieczności, ale to za życia podejmuje decyzję, gdzie ją spędzi czy z Bogiem, czy w wiecznym potępieniu.

Jako chrześcijanin wierzę, że zbawienie jest z łaski za darmo  i jedynie w Jezusie Chrystusie:

„I powiedział im: Idźcie do najdalszych zakątków świata i głoście tam dobrą nowinę wszystkim bez wyjątku. Kto uwierzy i zostanie ochrzczony, będzie zbawiony, a kto nie uwierzy, będzie potępiony”. [Ew. Mk 16, 15-16]

Największe kłamstwo, jakiego uczy kościół katolicki, to nauka o czyśćcu, miejscu, w którym człowiek oczekuje pomocy ze strony ludzi żyjących. Oni (zmarli) już nie potrzebują pomocy, dla nich już nie ma pomocy i żaden dzień zaduszny, żadna modlitwa, żadne pieniądze im w niczym nie pomogą. Nie bądźcie naiwni, w Księdze Koheleta możemy przeczytać:

„Bo żywi wiedzą, że umrą, umarli już nic nie wiedzą i nikt im za nic nie odpłaci, gdyż pamięć o nich przepada” [Ks. Koheleta 9,5]

Kilka dni temu widziałem w sieci ogłoszenie gazety z Torunia, o takiej treści: „pomóż w zbawieniu twoich bliskich i zamów wypominki w sanktuarium”.

Po pierwsze, Dzień Zaduszny lub Święto Zmarłych tak samo jak halloween,  swoje korzenie mają w starożytnym pogańskim święcie obchodzonym przez Celtów przeszło 2000 lat temu. Celtowie wierzyli, że w czasie Samhain zmarli mogą przechadzać się pośród żywych, a żywi mogą ich odwiedzać.

Po drugie, to dobry sposób na zarobienie niemałej kasy przez duchowieństwo katolickie, bo kto by nie chciał, aby jego zmarły krewny za kilkadziesiąt złotych w końcu odpokutował za swoje wszystkie popełnione za życia grzech. A co z tymi, którzy nie mieli krewnych i umarli jako NN, albo z tymi, których nie stać na wykupienie dusz swoich bliskich z czyśćca ? brrr…, aż strach pomyśleć 🙂

Może, zamiast uczestniczyć w pogańskich obrzędach kościoła katolickiego, warto już dziś zastanowić się, gdzie spędzimy wieczność i czy jestem gotowy na spotkanie z Panem?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.