Biała kartka w proteście, a może czerwona dla pastora?

Od kilku dni profile na portalach społecznościowych duchownych różnych denominacji ewangelikalnych (pastorów) pełne są wypowiedzi dotyczących aktualnej sytuacji politycznej w naszym kraju. Zachęcają nas do wystawienia białej kartki  A4 jako symbolu, znaku solidaryzowania się z ludźmi protestującymi dziś przed Sejmem.  Widać  wyraźnie za jaką opcją polityczną stoją i do czego nakłaniają, to taki socjotechniczny chwyt, służący tzw. praniu mózgów.

Uważam osobiście, że w żadnej wypowiedzi duchownego –  czyli osoby reprezentującej prawdziwy Kościół Jezusa Chrystusa, nie powinno być nawoływania za taką, czy inną opcją polityczną. Duchowny, pastor nie powinien angażować  się w politykę, chyba że władza zmusza nas do łamania Bożego Słowa. To Augustyn — teolog katolicki z V wieku, upowszechnił pogląd, jakoby Bóg używał duchownych w roli polityków. Wyobrażał on sobie, że kościół będzie rządził narodami i zapewni ludzkości pokój.

W moim zborze nie afiszuję się z moimi poglądami i chyba większość nie wie, jakie mam poglądy polityczne. Nie stawiam siebie za wzór (bo wzór do naśladowania mamy w Jezusie), ale zastanawiam się nad tym: skąd się wzięła ta moda na zaangażowanie polityczne duchownych? Co chcą przez to osiągnąć? Czyżby stawiali sobie za wzór hierarchów i duchownych Katolickich, którzy uwikłani są w politykę po same uszy?

Może warto drodzy duchowni więcej czasu poświęcić dla budowania Królestwa Bożego, bo do tego zostaliśmy powołani. Gdybyście cały ten wysiłek i czas poświęcili na głoszenie Dobrej Nowiny, to wielu ludzi nie poszłoby na zatracenie, a tak, zniesmaczeni politycznym zaangażowaniem mówią: „Jaki Bóg, jaki Kościół? To wszystko nie ma nic wspólnego z Bogiem. Kościół to maszynka do pieniędzy (patrz. Rydzyk), uwikłany w politykę”.

Przecież nie raz głosiliście, że jesteśmy obywatelami nieba, a tu na ziemi pielgrzymami. Coś się w Ewangelii zmieniło?

Wszelkie angażowanie się polityczne osób, którzy reprezentują Kościół Jezusa Chrystusa przeczy całkowicie celowi, do którego Kościół został powołany. Kościół, którego jesteś pasterzem, to nie jest twoje własne „plemię”, z którym i w którym możesz robić, co ci się podoba. Kościół to Oblubienica Chrystusa.
Poglądy polityczne, socjotechniczne chwyty to nie są atrybuty Bożego przywódcy. Boże Słowo wyróżnia inną wartość:
„Znalazłem Dawida, syna Jessaja, człowieka według mojego serca. On w pełni wykona moją wolę”.Dz. Ap. 13,22
Cechą, która dziś powinna każdego z nas charakteryzować to „serce według Bożego serca”, posłuszeństwo Bożemu Słowu. Dlaczego mówicie do mnie: Panie, Panie, a nie czynicie tego, co mówię?” (Łk. 6:46).

Zapraszam również do wpisu sprzed roku:  Pastorzy polityczni czy duchowni ?

5 thoughts on “Biała kartka w proteście, a może czerwona dla pastora?

  • Zgadzam się z myślą zawartą w Twoim,pastorze,artykule.Jezus mówiąc „moje Królestwo nie jest z tego świata”, nie powołał uczniów do wspierania jakiejkolwiek partii politycznej,lecz do niesienia Dobrej Nowiny.Pozdrawiam.

  • Dopóki „duchowni” odczytują prowadzenie polityki jako „robienie co im się podoba”a nie czynienie misji Jezusa Chrystusa tam gdzie ich Bóg posłał,dopóty będą ślepi i nadzy w dziedzinie rozróżniania prawdy którą Pan historii Jezus Chrystus objawia w przestrzeni zwanej polityką czyli bieżącą historią.Rozumiem że pastorzy uważają że nie mają poglądów politycznych, albo je ukrywają przed wiernymi,czyli są faryzeuszami,których Jezus nazwał obłudnikami z powodu ich wybiórczego postrzegania rzeczywistości.I przekazywania udawanego braku sympatii politycznych,ale to pomimo faryzejstwa i tak wychodzi na światło.”Nie ma bowiem nic ukrytego, co by nie miało być ujawnione, ani nic tajemnego, co by nie miało być poznane i nie miało wyjść na jaw”Łk 8;17 Mt.4;22

  • Żadna partia polityczna nie ma monopolu na prawdę,dlatego chrześcijanin nie może optować za partią „x” czy „y”.Zdarza się natomiast,że różne partie miewają rozsądne,patrząc z chrześcijańskiego punktu widzenia,propozycje.Nic nie stoi na przeszkodzie,aby taki czy inny dobry pomysł poprzeć,choćby przychylnym komentarzem.Jeżeli już mamy ciągoty partyjne,to skorzystajmy z członkostwa w partii …” PPP”(partia przyjaciół prawdy).Pozdrawiam.

Komentarze

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: