Słowo na niedzielę – Nie porzucajcie więc ufności waszej!

„Przypomnijcie sobie dni poprzednie, kiedy po swym oświeceniu wytrwaliście w licznych zmaganiach z utrapieniami, czy to, gdy byliście wystawieni publicznie na zniewagi i udręki, czy też, gdy wiernie staliście przy tych, z którymi się tak obchodzono. Cierpieliście bowiem wespół z więźniami i przyjęliście z radością grabież waszego mienia, wiedząc, że sami posiadacie majętność lepszą i trwałą. Nie porzucajcie więc ufności waszej, która ma wielką zapłatę. Albowiem wytrwałości wam potrzeba, abyście, gdy wypełnicie wolę Bożą, dostąpili tego, co obiecał. Bo jeszcze tylko mała chwila, a przyjdzie Ten, który ma przyjść, i nie będzie zwlekał; a sprawiedliwy mój z wiary żyć będzie; lecz jeśli się cofnie, nie będzie dusza moja miała w nim upodobania. Lecz my nie jesteśmy z tych, którzy się cofają i giną, lecz z tych, którzy wierzą i zachowują duszę’. [Hbr 10, 32-39]

List do Hebrajczyków jest aktualny i dziś. Gdybym miał streścić ten fragment w jednym zdaniu, to brzmiałby tak: „Bądźcie takimi, jakimi byliście na początku Waszego chrześcijaństwa”. Gdybyśmy zawsze byli tacy, jak na początku, nasze życie byłoby zupełnie inne. Chrześcijaństwo nie wymaga od nas czegoś niemożliwego. Problem, jaki napotykamy, to zniechęcenie, któremu ulegamy bardzo często w naszej pielgrzymce ku wieczności. Zniechęcenie to złodziej! Kradnie naszą gorliwość, radość, pokój i zadowolenie. Czasami zniechęcenie jest tak silne, że nie chce się dalej żyć.

Autor Listu do Hebrajczyków zachęca nas: „Nie porzucajcie więc ufności waszej” inaczej mówiąc: „Trwajcie w nadziei waszej”. Nasza nadzieja zakorzeniona jest w Chrystusie. Moje i Twoje życie jest drogą prowadzącą ku Chrystusowi, dlatego nie możemy sobie pozwolić na bezcelowe dryfowanie w zniechęceniu. Jeżeli ulegniemy mu i pozwolimy na bezsensowne przeżywanie każdego dnia, to zagraża nam to, że popłyniemy z prądem tego świata. „Lecz my nie jesteśmy z tych, którzy się cofają i giną, lecz z tych, którzy wierzą i zachowują duszę”. [Hbr.10,39]

Wytrwałości życzę każdemu z nas 🙂

5 thoughts on “Słowo na niedzielę – Nie porzucajcie więc ufności waszej!

  • Pastorze Sławku
    Bardzo fajny i czytelny wpis. Myślę, że jest w nim cała dziennikarska rzetelność – przedstawienie jednej strony i wyjaśnienie – napisanie dobrym, przystępnym językiem drugiej. Jeśli wszyscy „funkcjonariusze Kościoła” zaczęliby mówić Twoim językiem, wreszcie można byłoby nawiązać dialog. Pozdrawiam, oby więcej takich właśnie wpisów. Aaaa, pisząc o byciu takimi jak pierwsi wierzący na początku, rozumiem, że mówisz o sferze zachowań, duchowości? Bo znane mi przykłady pokory i wręcz zrezygnowania pierwszych chrześcijan idących na śmierć nie bardzo pasują do Twojego życzenia. Ale też i czasy były inne. Cóż – tu musiałby się wypowiedzieć historyk behawiorystyki.
    Artykuł COOLLL! 🙂

    • Witaj 🙂 cieszę się, że podoba się Tobie ten wpis. Życzę błogosławionego tygodnia i do usłyszenia 🙂

  • Tak wielka wytrwałość chrześcijan I w. wynikała z wiary w Dobrą Nowinę o śmierci i zmartwychstaniu J.CH. Obietnica życia wiecznego i „majętności lepszej i trwałej ” stała się nadzieją ponad doczesne życia.
    Jak to wygląda obecnie,w dobie postmodernizmu ?
    Czy Kościoły prześcigające się w uatrakcyjnieniu Ewangelii ,nie dryfują w stronę płytkiej wiary i dobrej rozrywki ?
    Czy znajdę wiarę,gdy przyjdę ? -pyta Jezus .
    Pozdrawiam.

    • Drogi Janie
      Kościoły niczego nie uatrakcyjniają. Wiara dla każdego człowieka jest tylko jedna. I została napisana nie po to byświerzył, a po to byś się słuchał. Podkreślam – SŁUCHAŁ SIĘ. Dzisiaj na mojej stronie Inn.Media.Pl zamieściłem artykuł, który w pewien sposób nawiązuje do tego tematu. Nie jestem przeciwnikiem wiary, choć sam określam się jako ateista. Widzę dobrą robotę wielu ludzi Kościoła, jak choćby nasz Pastor. Ale też jeśli Kościół się nie zmieni, pozostanie na zawsze zbiorem coraz bardziej pustych ksiąg z nakazami, zakazami które bardziej możemy nazwać Księgami Strachów niż Prawdą o Wierze… Jerzy Wilman

      • Nawet ateista😮 żyjący w społeczości państwowej(uniwersalnej)zobowiązany jest do przestrzegania PRAWA(cywilne,karne,drogowe,leśne,wodne, itp.,itd.).Tym samym musi SŁUCHAĆ się WŁADZY ,jej nakazów i zakazów. Również w sferze społeczności chrześcijańskiej istnieją prawa dotyczące doczesności ,jak i duchowości . Człowiek wypełnionego łaską i Duchem Bożym-pielgrzymujący do górnej ojczyzny-nie buntuje się ,ale pokornie ,z odpowiednią motywacją serca i z czystym sumieniem stara się żyć w zgodzie z prawem.Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.