Bądź wierny aż do śmierci!

 

Ostatnie  tygodnie w moim życiu, były obfite w różne doświadczenia, większość z nich była bardzo przykra. Osoby, które uważałem za przyjaciół, jak to się przysłowiowo mówi, „wbiły nóż w plecy”. Były to dla mnie osobiście lekcje, z których wyciągnąłem wnioski, a które posłużyły mi do napisania poniższego rozważania.

Świadomy jestem tego, że te sytuacje musiały się wydarzyć, aby wszelka gorycz, nieszczerość i brak zaufania się objawiły, a prawda wyszła na jaw. Apostoł Paweł w liście do Kościoła w Koryncie napisał tak: „…gdy się schodzicie jako kościół, powstają między wami podziały – i po części temu wierzę. Prawdę mówiąc, nawet powinno dochodzić między wami do rozłamów, aby wyszło na jaw, kto wśród was prawdziwie wierzy” [I Kor. 11, 18-19].

Kościół w Koryncie był rozdarty niezgodą. Podziały ujawniły, kto zdał egzamin duchowej autentyczności i czystości. Dziś również wszelkiego rodzaju „trudne sytuacje”, jakie mają miejsce w naszych społecznościach, służą jako próba dla każdego wierzącego. Sam Pan Jezus w Liście do zboru w Smyrnie mówi: „Zostaniecie poddani próbie. Przez dziesięć dni doświadczać będziecie ucisku. Bądź wierny aż do śmierci, a dam ci wieniec życia” [Obj.2,10].

W tym wersecie Pan Jezus zachęca nas do bycia wiernymi. Istotne jest to, aby być świadomym, komu mamy być wierni?

Kiedy się nawracamy i przeżywamy nowonarodzenie, nasze życie całkowicie się przemienia, patrzymy na otaczający nas świat inaczej niż dotychczas, zmieniają się nasze priorytety, najważniejszą osobą w naszym życiu staje się ON – Jezus Chrystus, który umarł za nas na krzyżu. Staramy się być wiernymi Jezusowi każdego dnia. Jednak życie pokazuje mi, że z czasem po wielu latach chrześcijańskiego życia zapominamy o pierwszej miłości, do której powrotu zachęca Pan Jezus  zbór w Efezie: „Lecz mam coś przeciwko tobie. Porzuciłeś swoją pierwszą miłość… Wróć do pierwszych czynów!” [Obj.2,4-5].

Problem zboru w Efezie i problem wielu chrześcijan (szczególnie tych z wieloletnim stażem) polega na tym, że stali się apatyczni. Stracili swoja pierwszą miłość. Zapomnieli, o co chodzi w Kościele. Bycie Kościołem nie polega na przynależności do danej denominacji, to nie bycie wiernym nazwie zboru, przychodzenie tylko na niedzielne nabożeństwa i dobre samopoczucie. Łatwo jest „przyjść do kościoła”, zamiast „być kościołem”. Jednym z powodów, dla których apatia się pojawia, jest to, że nie postrzegamy siebie jako Kościoła, ciała Chrystusa. Postrzegamy kościół jako wydarzenie, a nie jako rodzinę. Bardzo często, wpadamy w rytuały, a nie widzimy, jak tracimy swoją pierwszą miłość i wierność Chrystusowi.

Kościół to ja i Ty, którzy pragniemy pogłębiać relacje z Chrystusem i między sobą. Więcej na ten temat napisałem w słowie na niedzielę „Pogłębiać relację w Kościele”. Kościół to ludzie gotowi pójść za wezwaniem Chrystusa, aby brać swój krzyż każdego dnia i Go naśladować. Jeżeli pragniemy, aby ludzie w dzisiejszym świecie poznali Jezusa, to na pewno nie poznają go przez nasze budynki, denominacje czy szyld. Poznają Go dzięki nam, gdy wrócimy do pierwszej miłości, wierności i będziemy obrazem Chrystusa w codziennym życiu, poprzez to, że każdego dnia będziemy stawali się do Niego podobnymi we wszystkim. W kazaniu na górze Pan Jezus powiedział tak: „Tak niech i wasze światło świeci wobec wszystkich. Niech ludzie zobaczą wasze szlachetne czyny i wielbią waszego Ojca w niebie” [Mt.5,16].

Strzeżmy się wszystkiego, co konkuruje z lojalnością, wiernością i miłością wobec Jezusa Chrystusa. Największym konkurentem oddania dla Jezusa jest oddanie denominacji i szyldowi.

1 thought on “Bądź wierny aż do śmierci!

  • Niestety to prawda. Szkoda,że chrześcijanie zapomnieli komu zawierzyli i komu powinni być wierni. Nie rozumiem dlaczego bardziej przywiązują się do denominacji niż do nauki Chrystusa. Jesli moja denominacja szła by w kierunku niezgodnym ze Słowem to nie było by problem ją opuścić.Przede wszystkim WIERNOŚĆ Słowu.
    Pozdrawiam

Komentarze

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: