Słowo na niedzielę – 100% z Chrystusem

Każdy z nas został wezwany do „Pójścia za Chrystusem”, stania się uczniem i naśladowcą w naszym codziennym życiu, abyśmy mogli być światłem dla żyjącego w ciemności świata i solą, która zmienia smak w miejscu, w którym Bóg nas postawił. Clive S. Lewis w książce pt. „Listy starego diabła do młodego” w II rozdziale napisał tak: „Mój drogi Piołunie.

Z wielką przykrością dowiaduję się, że Twój pacjent został chrześcijaninem. Jednak nie ma potrzeby rozpaczać. Setki tego rodzaju dorosłych konwertytów po krótkim pobycie w obozie Nieprzyjaciela udało odzyskać i obecnie znajdują się u nas. Na razie nawyki pacjenta, zarówno umysłowe, jak i cielesne, są w dalszym ciągu dla nas korzystne”.

Diabeł tak naprawdę nie denerwuje się, kiedy my się nawracamy, zaczyna szaleć, kiedy my wzrastamy duchowo w Chrystusie. Dlatego, że zmienia się w naszym życiu sposób patrzenia na wiele otaczających nas rzeczy i sytuacji.

Dopóki skupiamy się na naszej cielesności i nie zmieniamy swoich nawyków, kiedy żyjemy z Jezusem na 5%, nie jesteśmy dla niego zagrożeniem. Zły bardzo dobrze wie, że Kościół porażony strachem o swoje cielesne życie, nie może pomóc przestraszonemu światu. Nie może rozświetlić ciemności, w której żyje. Dzieje się to  dlatego, że  światło nie świeci w nas całą pełnią. Jako ludzie „Księgi” Biblii – powinniśmy być ostatnimi ludźmi, którzy poddają się histerii. Jeżeli czytasz Boże Słowo, to wiesz, że Bóg ostrzega nas, że prędzej czy później świat przejdzie próbę. Od początku Bóg poprzez proroków ostrzegał przed takimi czasami. Jeżeli żyjesz nie na 5%,  tylko na 100% z Chrystusem, nie masz czego się obawiać. O tym zapewnia nas sam Jezus w „Kazaniu na Górze”,  Ewangelia Mateusza 6. 25-34:

„Dlatego mówię wam: Nie troszczcie się o wasze życie, co będziecie jeść albo co będziecie pić, ani o wasze ciało, w co będziecie się ubierać. Czyż życie nie jest czymś więcej niż pokarm, a ciało niż ubranie? Spójrzcie na ptaki nieba, że nie sieją ani nie żną, ani nie zbierają do spichlerzy, a jednak wasz Ojciec niebieski żywi je. Czy wy nie jesteście o wiele cenniejsi niż one?  I któż z was, martwiąc się, może dodać do swego wzrostu jeden łokieć?  A o ubranie dlaczego się troszczycie? Przypatrzcie się liliom polnym, jak rosną; nie pracują ani nie przędą. A mówię wam, że nawet Salomon w całej swojej chwale nie był tak ubrany, jak jedna z nich. Jeśli więc trawę polną, która dziś jest, a jutro zostanie wrzucona do pieca, Bóg tak ubiera, czyż nie tym bardziej was, ludzie małej wiary?  Nie troszczcie się więc, mówiąc: Cóż będziemy jeść? albo: Co będziemy pić? albo: W co się ubierzemy? Bo o to wszystko poganie zabiegają. Wie bowiem wasz Ojciec niebieski, że tego wszystkiego potrzebujecie. Ale szukajcie najpierw królestwa Bożego i jego sprawiedliwości, a to wszystko będzie wam dodane.  Dlatego nie troszczcie się o dzień jutrzejszy, gdyż dzień jutrzejszy sam się zatroszczy o swoje potrzeby. Dosyć ma dzień swego utrapienia”.

Żyjmy na 100 % z Chrystusem!

Błogosławionej niedzieli 🙂

Komentarze

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: