W jaki sposób dociera dziś do nas Jego wezwanie do pójścia za Nim?

Dziś kontynuuję zachętę do zapoznawania się z publikacjami i myślami Dietricha Bonhoefrera i umieszczam krótką recenzję kolejnego rozdziału : Kościół Jezusa Chrystusa a pójście Jego śladami.

W kolejnym fragmencie swojej książki autor porusza kolejną  istotną kwestię, która  dotyczy każdego z nas wierzących na pewnym etapie życia chrześcijańskiego.  Co pozwala nam wierzącym odnieść wezwanie „ Pójdź za mną” do nas?  Bonhoeffer we wstępie do tego rozważania zadaje pytanie: „ W jaki sposób dociera dziś do nas Jego wezwanie do pójścia za Nim?”[1] Według autora uczniowie Pana Jezusa, którzy usłyszeli to wezwanie byli w bardziej komfortowej sytuacji niż my dlatego, że to wezwanie usłyszeli prosto z Jego ust , gdyż wraz ze słowem był  obecny cieleśnie między nimi. „ Dziś Jezus nie mija mnie już w swej cielesnej postaci, jak mijał Lewiego, i nie woła: „Pójdź za mną”.”[2] Jak mamy odnieść to wezwanie do siebie, skoro wszyscy dobrze wiemy, że Pan Jezus w Ewangelii mówił w różny sposób do różnych osób zależnie od okoliczności,  w których się znalazł. Bonhoeffer wszystkie te pytania i niepokoje, jakie nas nurtują uważa za fałszywe, gdyż zadając je sobie „stawiamy się ciągle poza żywą obecnością Chrystusa. Wszystkie one ignorują fakt, że Jezus nie umarł, lecz żyje również dziś i że nadal przemawia do nas przez świadectwo Pisma”??.

Dziś to wołanie „Pójdź za mną” rozbrzmiewa w naszych społecznościach (kościołach) przez Jego Słowo, które słyszymy w czasie kazań, rozważań i nikt z nas nie potrzebuje osobistego objawienia aby odpowiedzieć na to wezwanie. Bardzo istotne w tym rozdziale jest to, że autor zwraca szczególną uwagę na kwestię, czym jest i o co  chodzi w naśladowaniu Jezusa Chrystusa. „ W naśladowaniu nigdy w istocie nie chodzi o wybór takiego czy innego sposobu postępowania, lecz  o opowiedzenie się za Jezusem Chrystusem lub przeciw Niemu, stąd też dla ucznia czy celnika, którego Jezus wezwał, sytuacja nie była ani trochę bardziej jednoznaczna niż dla współczesnego człowieka.”[3] Samo pójście za Jezusem było wyrazem posłuszeństwa, które dziś we współczesnym Kościele nie jest atrakcyjne. Kościół Jezusa Chrystusa,  a więc każdy z nas, gdyż stanowimy poszczególne Jego członki, nie ma przeciwstawiać się  historiom biblijnym, czy też porównywać się do postaci i wydarzeń. Ale Kościół ma utożsamić się z Chrystusem. Zdaniem autora naszym zadaniem jest wyłączne słuchanie i wypełnianie woli naszego Pana objawionej w świadectwie Pisma. „ Tak więc na pytanie, gdzie my, ludzie współcześni, słyszymy wezwanie Jezusa do pójścia za Nim, nie ma innej odpowiedzi niż ta: słuchaj głoszonego słowa, przyjmuj Jego sakramenty, usłysz w nich Jego samego, a usłyszysz Jego wezwanie.”[4]

 

__________________________________________________________________________________

[1] Dietrich Bonhoeffer Naśladowanie wyd. „W drodze” 1997 cyt. str.159
[2] Dietrich Bonhoeffer Naśladowanie cyt. str.159
[3] Dietrich Bonhoeffer Naśladowanie cyt. str.160
[4] Dietrich Bonhoeffer Naśladowanie cyt. str. 162

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.