Kościół w strefie Schengen

13 lipca 1984 roku RFN i Francja zawarły umowę z Saarbrücken. Była to dwustronna umowa w sprawie ułatwiania obywatelom obu państw przekraczania wspólnej granicy. Umowa ta dotyczyła jedynie kontroli na drogowych przejściach granicznych. Umową z Saarbrücken zainteresowały się kraje Beneluksu, mające już doświadczenie w funkcjonowaniu unii paszportowej. Wykorzystano więc część rozwiązań z Saarbrücken i zawarto nową umowę. W dniu 14 czerwca 1985 w miejscowości Schengen podpisano porozumienie o stopniowym znoszeniu kontroli na wspólnych granicach (tzw. Schengen I) między krajami Unii Gospodarczej Beneluksu, Francją i RFN. Umowa ta została zawarta poza wspólnotowym porządkiem prawnym. Od 1986 roku wprowadzono zwykłą kontrolę wzrokową na granicy dokonywaną w stosunku do pojazdów przekraczających ją ze zmniejszoną prędkością. Natomiast 26 marca 1995 całkowicie zniesiono kontrolę na granicach. W 1995 roku na mocy układu z 1990 roku również Hiszpania i Portugalia stały się pełnoprawnymi członkami Grupy. Włochy, Grecja, Austria oraz pięć krajów nordyckich (Dania, Finlandia, Szwecja, Norwegia, Islandia) uzyskały wówczas status obserwatorów. Rzeczpospolita Polska weszła do układu z Schengen 21 grudnia 2007. (źródło: Wikipedia)

Poruszanie się bez granic w Europie jest super, nie trzeba stać w kilkukilometrowych kolejkach do przejść granicznych (jak to miało miejsce przed 2007 r.). Swobodne poruszanie się ma swoje plusy, jak również minusy.  Jednak chciałbym zwrócić dziś, naszą uwagę na to, że próba wprowadzenia takiego układu do relacji kościoła ze światem stawia nas – Kościół Jezusa Chrystusa w bardzo niebezpiecznym miejscu. Uczestniczyłem w zeszłym roku w spotkaniu dla młodzieży gimnazjalnej i ponadgimnazjalnej, na którym serwowano wszystko, co w świecie jest rzeczą normalną: muzyka techno, dyskoteka, drinki (bezalkoholowe- jeszcze). Wróciłem z tego spotkania bardzo zbulwersowany, że w XXI w., granice między światem a kościołem zaczynają być rozmywane, zdenerwowało mnie też to, że dojrzali członkowie tzw. przywódcy tolerują, akceptują, a nawet zachęcają do usuwania granicy. Do czego to doprowadzi? Kilka dni temu przeczytałem poniższej cytowaną myśl, z którą się zgadzam i chciałbym zachęcić każdego z nas do tego, abyśmy troszczyli się o granicę w relacji ze światem. Układ z Schengen nie dotyczy Kościoła!

Przeczytane:

„Kościół, który nie ma granic i jest jedno ze światem i jego ideami, jest w najbardziej niebezpiecznym miejscu. Jest to naprawdę poważna sprawa, gdy Kościół przyjmuje światowy styl życia i myślenia, światową muzykę, sposób organizacji czy też zrozumienie roli mężczyzny i kobiety. W takiej sytuacji trzeba wołać niczym Psalmista Asaf: „Boże, poganie wtargnęli do twego dziedzictwa, splugawili twoją świętą świątynię, Jeruzalem zamienili w ruiny” (Ps 79:1)”.

1 thought on “Kościół w strefie Schengen

  • „Powierzchowne i ześwieczczałe przywództwo będzie modyfikowało krzyż, aby zadowolić chorujących na żądze rozrywek „świętych”, którzy chcą się bawić nawet wewnątrz miejsca świętego. Działanie takie jest przywoływaniem duchowej katastrofy i narażaniem się na gniew Baranka, który wystąpi jako lew.”(A.Tozer-Radykalny krzyż)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.