Jesteśmy „opętani”, czyli w jakim kierunku zmierzać ?

 

W ramach obchodów 500-lecia Reformacji odbyła się w naszym Kościele projekcja filmu „Luter”. Pomimo tego, że oglądałem go już kilkakrotnie nadal robi na mnie wrażenie. Szkoda tylko, że w Polsce  nigdy nie wszedł na „duży ekran”.

Minęło już 500 lat od czasów Marcina Lutra, ale  kiedy obserwuję życie chrześcijańskie w dzisiejszym świecie, to odnoszę wrażenie, że dużo się nie zmieniło. Kościół rzymsko-katolicki przeszedł mały lifting, jednak nadal pozostaje w pogańskich zwyczajach i tradycji, a kościoły protestanckie idą o krok za daleko w reformowaniu się. Akceptowanie związków homoseksualnych, rozwodów itd.  Wystarczy zaobserwować nasze środowiska charyzmatyczne, szczekanie, skakanie, turlanie się po podłodze, uleganie wpływom emocjonalnym swoich przywódców, kaznodziejów i oczekiwaniom ludzi, do których kierują „Ewangelię”. Weźmy choćby taki przykład z usłyszanego niedawno kazania i cel kościoła: „sprawiać, żeby ludzie byli szczęśliwi w kościele i czuli się dobrze”. Boże Słowo jednak mówi o czymś innym: mamy czynić (sprawiać) uczniami, a to nie zawsze  znaczy być szczęśliwym :-). Co o tym myślicie?

I cytat z filmu : „ Pod moją nieobecność (mówi Luter w kazaniu przed udaniem się do Augsburga) Zastanówcie się nad tym: jesteśmy opętani relikwiami, odpustami, pielgrzymkami do miejsc świętych. A jednocześnie przez cały czas obecny jest Chrystus, w każdym zakątku i o każdej godzinie. Nie znajdzie się Go w kościach świętych, tylko tu we wzajemnej miłości, miłości bliźniego, w Świętym Słowie Bożym. Jeśli będziemy żyć w zgodzie ze Słowem Bożym, w wierze, służbie dla Niego, nie musimy się lękać ludzkiego osądu”.

Pozwolę sobie na moja prywatną parafrazę tego cytatu:

Jesteśmy „opętani” światłami, dymami, flagami, dostosowaniem naszych nabożeństw  i nauczania do świata itp. Ale nie znajdziemy Go w tych wszystkich rzeczach, lecz w żywym, świętym Słowie Bożym.

2 List do Tymoteusza 3, 16-17:

„Całe Pismo natchnione jest przez Boga i pożyteczne do nauki, do wykazania błędu, do poprawy, do wychowywania w sprawiedliwości,  aby człowiek Boży był w pełni gotowy, wyposażony do wszelkiego dobrego dzieła.”

Dziś po 500 latach potrzebujemy reformacji na nowo, ale w jakim kierunku powinna ona zmierzać?

 

1 thought on “Jesteśmy „opętani”, czyli w jakim kierunku zmierzać ?

  • W swej książce “Zawstydzeni Ewangelią” John Mac Arthur pisze:

    „Światowość nawet nie jest wymieniana dziś, a jeszcze mniej rozpoznawana, czym tak naprawdę jest. Sam „świat” zaczyna brzmieć atrakcyjnie. Światowość jest grzechem zgody na to, aby czyjeś pragnienia, ambicje czy sposób życia były kształtowane zgodnie ze światowymi wartościami. „Wszystko, co jest ze świata, pożądliwość ciała, oczu i pycha życia, nie są z Ojca lecz ze świata. A świat przemija wraz z pożądliwością jego” (1J 2:16,17)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.