Liczby – obsesja współczesnego Kościoła !

 

Wczoraj mieliśmy rozpoczęcie nowego roku szkolnego 2017/2018 i wielu z nas uczestniczyło w nim razem z dziećmi. Może dla niektórych było to kolejne rozpoczęcie roku szkolnego, ale dla pewnej grupy uczniów i ich rodziców miało to miejsce pierwszy raz. Wrzesień to też nowy rok pracy w kościele dlatego chciałbym dziś podzielić się z Wami tematem, który uważam za priorytetowy w tym roku pracy i służby w moim Kościele.

Jakiś czas temu na swoim profilu Facebook umieściłem następujący cytat: „sukces rozumiany jako wzrost liczebny stał się obsesją współczesnego kościoła” Dzisiejsze Kościoły (nie wszystkie oczywiście) kładą zbyt mocny akcent na wzrost liczebny, przy czym zapominają o podstawowej misji Kościoła. Mimo, iż Biblia szczegółowo nie wypowiada się na temat rozwoju kościoła, to zasadą wzrostu kościoła jest zrozumienie słów Jezusa w Ewangelii Mt.28.19:
„Idźcie tedy i czyńcie uczniami wszystkie narody, chrzcząc je w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego”.

Zwracam szczególną uwagę na polecenie „czyńcie uczniami”.

Czym jest uczniostwo? Aby na to odpowiedzieć, należy zadać pytanie, kim jest uczeń?

Uczeń jest przede wszystkim osobą, która doświadczyła nowonarodzenia. Być narodzonym na nowo znaczy być wyzwolonym z mocy ciemności. Kiedy rodzimy się na nowo, Duch Święty zamieszkuje nasze serce i stajemy się świątynią Ducha Świętego. Jesteśmy w Chrystusie. Być w Chrystusie to znaczy być wyzwolonym z ciemności. To Jezus jest tym, w którym człowiek nowonarodzony znajduje wszelką prawdę i siłę do życia w codzienności. Apostoł Paweł w liście do Rzymian napisał tak Rzym.6,18:
„A uwolnieni od grzechu, staliście się sługami sprawiedliwości”
Zadanie człowieka, który chce być sługą sprawiedliwości, polega na pokucie i uwierzeniu w Jezusa, reszta nie należy do nas.

W Ewangelii Jana 8,31 Pan Jezus tłumaczy Żydom, kto może być Jego uczniem. Według Pana Jezusa „uczeń to ten, kto trwa w słowie Jego”. Greckie słowo matetes określające ucznia oznacza przyjmującego wskazówki od kogoś innego. Uczeń to człowiek, który naśladuje swojego nauczyciela. Dla osoby nowonarodzonej tym nauczycielem jest Jezus Chrystus. Każdy chrześcijanin jest powołany do tego, aby być uczniem Jezusa. Pan Jezus po swoim Zmartwychwstaniu, kiedy ukazał się jedenastu apostołom w Galilei, powiedział do nich (możemy powiedzieć również, że wydał im ostatnie polecenie jako uczniom i apostołom) takie słowa Ew. Mt.28,18-20:
„Dana mi jest wszelka moc na niebie i na ziemi. Idźcie tedy i czyńcie uczniami wszystkie narody, chrzcząc je w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Ucząc je przestrzegać wszystkiego, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami po wszystkie dni aż do skończenia świata”.

Dr Bob Gordon w swojej książce pt.: „Podstawy Chrześcijańskiego Życia”, która jest materiałem do studiowania, inspirowania oraz zachętą do głębszej miłości i wierniejszego naśladowania Pana Jezusa w swoim codziennym życiu, podaje pięć podstawowych zasad ucznia:
1. Uczeń to osoba, która ustawicznie żyje Słowem Jezusa.
2. Uczeń to osoba, która całe swoje życie poddaje całkowicie Jezusowi.
3. Uczeń to ktoś, kto ma nieustanną i owocną relację z Jezusem jako swoim nauczycielem i mistrzem.
4. Uczeń to osoba, która jest oddana bezwarunkowej i szczerej miłości wobec innych. I nie jest to zwykła ludzka miłość, lecz taka, którą Bóg nam okazał.
5. Uczeń jest osobą, która poświęca się wypełnianiu polecenia Jezusa, które zacytowałem wyżej (ew. Mt. 28,18-20).

Czym jest uczniostwo?
Uczniostwo jest to poddaniem całego swojego życia pod prowadzenie Jezusa Chrystusa poprzez naśladowanie i wypełnianie poleceń zawartych w Bożym Słowie.
Uczniostwo jest przywilejem oraz ogromną odpowiedzialnością. Pan Jezus sam wskazał na ważność i odpowiedzialność uczniostwa w ewangeliach, kiedy to powołał dwunastu apostołów, pierwszych uczniów (Ew. Mt.4,18-22, Mar.1,16-20, Łk.5, 1-11). W Jego trzyletniej służbie i misji na ziemi uczniostwo było sprawą pierwszoplanową. Pan Jezus przez cały czas swojej ziemskiej służby kształtował apostołów poprzez sytuacje, w jakich się znajdowali do  dojrzałość.
Kształtowanie dojrzałości, jak widzimy w przypadku apostołów, nie odbywa się z automatu, podczas powołania czy oddania swojego życia Jezusowi, lecz to wymaga wytrwałości i stopniowego duchowego wzrostu, czyli posłuszeństwa Jezusowi i Jego Słowu.
Kiedy czytamy Ewangelię Łukasza 9,23-24, Pan Jezus wyraźnie wskazuje, że uczniostwo wymaga wytrwałości i umiejętności zrezygnowania ze swojego „JA”, że za uczniostwem idą koszty, które każdy uczeń Jezusa Chrystusa musi ponieść oraz to, że bycie uczniem nie może być tylko połowiczne:
„I powiedział do wszystkich: Jeśli kto chce pójść za mną, niechaj się zaprze samego siebie i bierze krzyż swój na siebie codziennie, i naśladuje mnie. Kto bowiem chce zachować duszę swoją, straci ją, kto zaś straci duszę swoją dla mnie, ten ją zachowa”.

Naszym zadaniem jest nie tylko doprowadzić człowieka do tego, aby oddał swoje życie Jezusowi (nawrócił się), ale przede wszystkim, aby stał się uczniem i przechodził proces uczniostwa, którego rezultatem jest duchowo dojrzały chrześcijanin.
Uczniostwo, jak widzimy to na przykładzie apostołów, jest najlepszą metodą, aby ze świata jak najwięcej osób zabrać do nieba. Każdy z nas, choćby z kart historii, może zaobserwować, jak ogromny wpływ na świat wywarła grupa dwunastu uczniów, których Jezus powołał i przeprowadził przez proces uczniostwa. Mała grupa oddanych uczniów dobrze ukształtowanych zrobiła wiele więcej, aniżeli wielka liczba nawróconych, nie dojrzałych chrześcijan.

Chciałbym w tym miejscu zacytować zdanie, które kiedyś usłyszałem na jednej z konferencji dotyczącej uczniostwa, a jak się potem okazało zdanie to, jest zaczerpnięte z książki dr. Boba Gordona:

„zdobywanie nawróconych pomnaża liczbę nowonarodzonych wierzących, lecz dopiero uczniostwo sprawia, że chrześcijanie stają się bardziej dojrzali i gotowi do pomnażania liczby nowo narodzonych uczniów”.

Przyglądając się współczesnemu rozwojowi Kościoła, możemy zauważyć, że obecna sytuacja dynamicznego wzrostu przyćmiewa okres minionych dwudziestu wieków swojego istnienia. Badania, jakie zostały w tym kierunku zrobione, wykazały, że codziennie na całym świecie nawraca się do Jezusa ok.78000 ludzi. W każdym tygodniu powstaje około 1000 nowych wspólnot w Azji, Afryce, i Ameryce Łacińskiej. Należy podkreślić fakt, że ten dynamiczny wzrost, który obserwujemy, nie dotyczy wszystkich kościołów. W wielu krajach kościoły obserwują spadek liczebny.

Wielu pastorów i ludzi zaangażowanych w służbę każdego dnia zadaje sobie pytanie: Dlaczego rozwój dotyczy tylko niektórych kościołów? Czy mój kościół się rozwija? A jeżeli nie, to dlaczego? Kiedy widzimy dane statystyczne, to najpierw zastanawiamy się nad trudnościami, jakie przychodzą na dane wspólnoty. Na wielu spotkaniach i konferencjach widzimy ludzi, którzy oddają życie Jezusowi i nawracają się. Co się dzieje z tymi ludźmi? Dlaczego nie ma ich w naszych kościołach?
Głównym powodem, dla którego nie widać ich w naszych kościołach jest brak uczniostwa. W wielu kościołach spadek liczebny spowodowany jest tym, że nie potrafimy z ludzi nawróconych czynić uczniów. Zaniedbujemy jedno z trzech poleceń, jakie Jezus pozostawił:
1) idźcie, 2) czyńcie uczniami 3) chrzcijcie.

Zadaniem dzisiejszego kościoła jest wierność Bożemu powołaniu. Zadanie, jakie apostołom i nam Jezus pozostawił to: posłannictwo zaludnienia nieba. Naszym pragnieniem jest, by zabrać jak największą liczbę ludzi do nieba. Bóg pragnie odnaleźć zagubionych! Bo jak czytamy w Biblii, gdy grzesznik się nawraca, całe niebo się raduje.
Rozwój kościoła polega przede wszystkim na tym, że zwiastujemy ewangelię, potem widzimy ludzi, którzy pokutują i w wierze powierzają swoje życie Jezusowi. Poprzez chrzest włączamy ich do kościoła, dalej uczymy ich chrześcijaństwa i służby Bogu. Nawróceni ludzie przechodzą proces uczniostwa by potem, jako dojrzali chrześcijanie mogli wyjść i czynić to samo dla innych.

Przeczytałem niedawno  w jednym z artykułów na temat rozwoju kościoła następujące twierdzenie:

„Kościół może tętnić życiem i rozwijać się nawet jeśli liczba członków na nabożeństwach się nie zmienia. Gdy ludzie w zborze wzrastają w poznaniu i łasce Pana Jezusa Chrystusa, poddając się Jego woli w swoim życiu, to zarówno indywidualnie jak i zbiorowo kościół, doświadcza rozwoju”.

Uczniostwo jest istotą rozwoju kościoła.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.