Słowo na niedzielę – Boża obecność

 

 

Dziś,  nie mam kazania bo rozpoczynamy w Inowrocławiu Dni Kultury Protestanckiej i usługuje zaproszony gość, to jednak chciałbym się z Wami podzielić krótkim słowem na niedzielę.

W 1 Liście do Koryntian w rozdziale 14 jest mowa o darach Ducha Świętego. Kiedy pośród Kościoła manifestują się dary – manifestuje się Boża obecność „Prawdziwie Bóg jest pośród was!”. [1 Kor.14,25]. Bert Clendennen powiedział tak: „Ponieważ jesteśmy dziećmi Bożymi, On napełnia nasze sieci, ale to jest sprawa drugorzędna, jakby produkt uboczny naszego posłuszeństwa trwania w Bożej Obecności – „Szukajcie najpierw królestwa Bożego, a to wszystko będzie wam dodane” [Mt.6,33]. Nie szukajcie uzdrowień, nie szukajcie uwolnienia, ale szukajcie królestwa Bożego, a to przyjdzie razem z nim”.

Po pierwsze, Boża obecność  jest naszą jedyną nadzieją:

Gdy czytam historię Józefa, który został sprzedany do obcego kraju jako niewolnik, niesłusznie uwięziony, to jednak był w stanie zamienić więzienne ubrania na drogocenne szaty, gdy rządził w całym Egipcie. Jedynym powodem tej zmiany była Boża obecność, która mu towarzyszyła: „Pan był z nim i sprawił, że szczęściło mu się we wszystkim, cokolwiek czynił” [I Mojżeszowa 39:23].

Po drugie,  Boża obecność sprawia zaskakujące rzeczy:

„…czynisz dziwne rzeczy, których nie oczekiwaliśmy!” [Iz.64,3a]. Spurgeon w jednym ze swoich kazań powiedział tak: „Kiedy Bóg zstępuje między swój lud, to czyni rzeczy, których nie oczekiwaliśmy… Zbawia najbardziej upartych, a przeciwników Jezusa przyprowadza do Jego stóp”

Po trzecie, Boża obecność  przezwycięża największe burze w naszym życiu:

„I zerwała się gwałtowna burza, a fale wdzierały się do łodzi, tak iż łódź już się wypełniała. A on był w tylnej części łodzi i spał na wezgłowiu. Budzą go więc i mówią do niego: Nauczycielu, nic cię to nie obchodzi, że giniemy? I obudziwszy się, zgromił wicher i rzekł do morza: Umilknij! Ucisz się! I ustał wicher i nastała wielka cisza. I rzekł do nich: Czemu jesteście tacy bojaźliwi? Jakże to, jeszcze wiary nie macie? I zdjął ich strach wielki i mówili jeden do drugiego: Kim więc jest Ten, że i wiatr, i morze są mu posłuszne?” [Mr 4:37-43]. Ta historia opisana na kartach ewangelii przedstawia podstawową prawdę: tak długo, jak Jezus jest w twojej łodzi – ona nie zatonie, choćby wokół Ciebie była największa burza.

Żywe spotkanie z Jezusem to niezwykły czas, z którego możemy czerpać motywację i siłę do działania. To czas, w którym możemy doświadczać prawdziwego szczęścia, bo „dobrze jest być blisko Boga” [Ps. 73,28].

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.