Słowo na niedzielę – winny krzew

 

Winne krzewy w Ziemi Obiecanej rosły  wszędzie – i tak jest do dzisiaj. Krzew winny potrzebuje wiele słońca i wiatru w dzień oraz wilgoci w nocy. Jego korzenie wnikają głęboko w glebę i szczeliny skał w poszukiwaniu substancji odżywczych. Winorośl jest rośliną, która wymaga dużo troski, jeśli chce się uzyskać obfity owoc.

 

Miałem dziś okazję zobaczyć dwie winnice — bardzo się od siebie różniące, co możecie zobaczyć na zdjęciu do dzisiejszego wpisu. Kiedy spojrzymy na tą po lewej stronie to widać, że brakuje osoby, która by się nią interesowała, pielęgnowała, dbała. Natomiast ta z prawej strony jest bardzo zadbana, ma swojego ogrodnika, który się nią zajmuje i każda winorośl gotowa jest do wydawania owocu,. Kiedy tak przyglądałem się im, przypomniał mi się fragment ewangelii Jana 15, 1-8:

„Ja jestem prawdziwą winoroślą, a mój Ojciec jest ogrodnikiem. Usuwa On ze Mnie każdy pęd, który nie przynosi owocu, a każdy, który owoc przynosi, oczyszcza, aby owocował obficiej. Wy już jesteście czyści ze względu na Słowo, które wam przekazałem. Przede wszystkim trwajcie we Mnie, a Ja w was. Podobnie jak pęd nie może przynosić owocu sam z siebie, jeśli nie wyrasta z winorośli, tak i wy, jeśli nie będziecie trwali we Mnie. Ja jestem winoroślą – wy pędami. Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten wydaje wiele owocu, bo beze Mnie nie jesteście w stanie nic uczynić. Ten, kto nie trwa we Mnie, zostaje wyrzucony jak pęd i usycha. Takie zbiera się, wrzuca do ognia – i płoną. Jeśli pozostaniecie we Mnie i moje słowa pozostaną w was, proście o cokolwiek chcecie, a stanie się wam. Mój Ojciec zostanie uwielbiony przez to, że przyniesiecie obfity owoc i okażecie się moimi uczniami”.

Powyższy fragment w wyraźny sposób tłumaczy nam, kto jest ogrodnikiem, a kto winoroślą. Bóg jako ogrodnik dba o winorośl (która symbolizuje Jezusa), poprzez odcinanie pędów (one symbolizują nas), które nie przynoszą owocu, a każdy, który przynosi — oczyszcza, aby przynosił jeszcze więcej owoców. Pan Jezus w wersecie 5 wyraźnie zaznaczył:

„Ja jestem winoroślą – wy pędami. Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten wydaje wiele owocu, bo beze Mnie nie jesteście w stanie nic uczynić”.

Chrześcijanie, którzy trwają w Chrystusie, są pędami, które wydają owoc, ale by wydawac owoc potrzebują  oczyszczania!

Proces oczyszczania to nie jest to, czego większość z nas oczekuje od życia i służby dla Boga.  Odcinanie, przycinanie, podwiązywanie gałązek może się okazac procesem bolesnym. Bo gdzieś tam, głęboko w sercu oczekujemy nagrody. Cieszymy się z bezwarunkowej miłości Boga do nas. Cieszymy się z obfitości łaski w naszym życiu. Cieszymy się z już widocznych owoców naszego życia i służby. Jednak bardzo nie lubimy korygowania (oczyszczania).

Bóg w tym fragmencie Bożego Słowa mówi dziś do każdego z nas:

„Tak, wydajesz dobre owoce i to Mi się podoba. Ja chcę zwiększyć twoją radość obfitego życia. I osiągnę to poprzez dalsze oczyszczanie ciebie”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.