Walka z kompromisem

 

kompromis, walka, rząd, olszweski, świat, kościół

25 lat temu jeden z czołowych polityków  „Nie zgodził się na kompromis i został odwołany ze stanowiska”. Tak media wspominały kilka dni temu wydarzenia sprzed 25 lat, kiedy to w nocy z 3 na 4 czerwca 1992 roku rząd Jana Olszewskiego został odwołany. Dyskusja dotycząca przyczyny odwołania rządu, jaka toczyła się przez ostatnie lata przysłonięta była sprawą lustracji. Jednak jednym z głównych powodów odwołania rządu Olszewskiego „było zanegowanie podstawowych ustaleń „okrągłego stołu” z 1989 roku, czyli kompromisu z komunistami, który zakładał utrzymanie struktur, ludzi i własności — w szczególności w sektorze gospodarczym — w rękach spadkobierców PRL-u”.[1]

Dziś w mediach możemy przeczytać wypowiedzi wielu polityków krzyczących np.: Czas na „polsko – polski kompromis”. Politycy mają często w zwyczaju wzywać swoich rywali politycznych do kompromisu. Nie chodzi im jednak o zgodę, lecz wykazanie opinii publicznej, że to oni są chętni do porozumienia, a ich przeciwnicy są kłótliwi. To chwyt nie od dziś znany, kto interesuje się polityką dobrze o tym wie. Opisana powyżej sytuacja nie jest nowym problemem w świecie polityki, ale ciągnie się od dłuższego czasu. Problemy, które się pojawiają, wydają się być różne, ale w rzeczywistości są one takie same.

Jednak dziś nie o polityce. Kościół staje również przed różnymi problemami, które są nowe, ale wiele z nich jest nam znanych od dłuższego czasu. Jednym z nich jest pokusa kompromisu ze światem.

Kiedyś słyszałem anegdotę o tym, jak Tomasz z Akwinu odwiedził Rzym. Podczas pobytu w wiecznym mieście, pokazano mu rezydencję papieską. Podczas rozmowy papież rzekł do Tomasza z Akwinu: Widzisz, że w naszych czasach Kościół nie może rzec: Nie mam srebra ani złota (nawiązał tu do wydarzenia, które opisane jest w Dziejach Apostolskich 3,6). To prawda — odpowiedział Tomasz- nie może też powiedzieć: W imieniu Jezusa Chrystusa z Nazaretu, wstań i ruszaj z miejsca (Dz.Ap.3,6).

Jakże często, gdy Kościół idzie ze światem na kompromis, jego bogactwo i władza rośnie, a jego duchowa strona i moc pochodząca od Ducha Świętego słabnie.

Współcześnie kaznodzieje nawołują do mniejszego przywiązywania uwagi do wyglądu,  czy tradycji (która nie zawsze musi być grzechem), a większego skupienia się na cudach.

(A tak na marginesie słyszałem ostatnio kazanie, w którym kaznodzieja powiedział słowa, które warte są zapamiętania: „Kiedy idziemy za cudami, to Jezusa mamy za sobą. Kiedy idziemy za Jezusem cuda, są wokół nas!”).

 

To dlaczego ci sami kaznodzieje dbają o to, aby być dobrze ubranym w markowe rzeczy, aby zbory, a raczej  sale lub miejsce spotkań kościoła (bo zbory i kaplice to już niepoprawne określenie) były nasiąknięte najnowocześniejszym sprzętem i były na miarę XXI wieku. (nieodróżniającymi się od innych światowych miejsc, w których odbywają się różnego rodzaju koncerty i imprezy) ?

Ci sami mówcy, podobnie jak politycy wzywają do miłości, akceptacji itp. Tylko czy na pewno chodzi im o miłość i akceptację? A może chcą tylko coś pokazać? Odnoszę wrażenie, że to nawoływanie jest  – tak jak w świecie polityki, tylko przykrywką do kompromisu, jakiemu ulegają.

Boże Słowo przestrzega nas przed takimi czasami, jakie mamy dziś. Apostoł Paweł w 2 Liście do Tymoteusza 4,3-4 napisał:

„Gdyż przyjdzie czas, że przestaną tolerować zdrową naukę, a skłonni do słuchania tego, co odpowiada ich upodobaniom, otoczą się nauczycielami przyklaskującymi ich własnym żądzom. Czyniąc to, odwrócą się od słuchania prawdy i zwrócą ku baśniom”. I dalej w wierszu 5 zachęca nas: „Ty jednak zachowaj trzeźwość we wszystkim, znoś niedole, wykonuj pracę ewangelisty, rzetelnie pełnij swoją służbę”.

W. Tozer[2] napisał tak: „Współczesne chrześcijaństwo jest tak mocno powiązane z dzisiejszym światem, że miliony ludzi nawet nie domyśla się, jak dalece mijają się z nowotestamentowym wzorcem. Kompromis na każdym kroku – w rzeczywistości nie jest możliwa prawdziwa jedność świata i Kościoła”.

Dalej w swoim rozważaniu Tozer napisał, że kiedy jako Kościół łączymy się ze światem, przestajemy być prawdziwym Kościołem: „Stajemy się wtedy jedynie żałosnym mieszańcem, pośmiewiskiem dla świata i obrzydliwością dla Pana”.

Biblia wyjaśnia, że Bóg nie toleruje kompromisów Psalm 119, 1-4:

Błogosławieni ci, którzy żyją nienagannie, Którzy postępują według zakonu Pana! Błogosławieni ci, którzy stosują się do napomnień jego, Szukają go z całego serca. Którzy nie czynią krzywdy, Ale chodzą drogami jego. Tyś wydał rozkazy swoje, Aby ich pilnie strzeżono”.

W modlitwie Arcykapłańskiej zapianej w Ewangelii Jana 17, 13-19 możemy przeczytać, że Pan Jezus nie prosi, abyśmy zostali zabrani z tego świata, werset 15: „Nie proszę, abyś ich zabrał ze świata, ale abyś ich ustrzegł od złego”. Pan Jezus również kwestię kompromisu porusza w Objawieniu Jana w Liście do Kościoła w Tiatyrze.

Obj. 2,20

„Lecz mam przeciwko tobie to, że pobłażasz tej kobiecie Jezabel, która się podaje za prorokinię, naucza i zwodzi moje sługi, aby uprawiali nierząd oraz spożywali to, co pochodzi z ofiar składanych bóstwom”.

List ten jest szczególnie istotny dla dzisiejszego Kościoła. W Tiatyrze niektórzy wierzący ulegali Jezabel, która ich zwodziła. Dziś dla nas wierzących Jezabel to: upodabnianie się do świata, uleganie modzie świata,  powszechne nawoływanie do rozmywania różnic między światem a Kościołem. To powszechne usuwanie kazalnic z naszych zborów (aby jak najmniej przypominały  kościół), a może za jakiś czas usuniemy Krzyż, który jest tak niewygodny dla współczesnego świata?

Na nasze Kościoły przychodzi coraz większa pokusa, aby przyswoić sobie wartości świata. Jako wierzący musimy mieć się na baczności przed kompromisem ze światem.

Dzisiejszy kościół jest w walce z kompromisem. Podobnie jak w innych listach, Jezus mówi: „Kto ma uszy, niechaj słucha, co mówi Duch do Kościołów”.

Duch Święty jest zawsze z nami, by nas prowadzić we wszystkim. Jak będziemy poddawać się prowadzeniu Duchowi Świętemu, a nie duchowi tego świata, pozostaniemy wierni Bogu.

 

[1]Dziennik.pl z dnia 04.06.2017 za  PAP

[2] A.W. Tozer – 1897-1963 amerykański pastor i kaznodzieja, autor wielu inspirujących książek

1 thought on “Walka z kompromisem

  • Teraz w zborach porządne,dębowe kazalnice to przeżytek – lądują na śmietniku. Wchodzi nowy „lans”- kazalnice akrylowe.To jest COŚ !!! Dla wygody zgromadzających się ,sale wyposaża się w systemy klimatyzacji.W takich warunkach tzw.”grupy uwielbienia” komfortowo rozgrzewają emocje i uczucia w hałasie przekraczającym 85 dB.
    A.Tozer napisał mniej więcej coś takiego : …”Świat oferuje wiele atrakcji.Kościół upodobnił się do świata,dając to samo i Jezusa”…

Komentarze

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: