Utkwijmy wzrok w Jezusie

Jesteśmy w przededniu 31 Igrzysk Olimpijskich w Rio
de Janerio  w Brazylii. Igrzyska odbędą
się w dniach 5 – 21 sierpnia 2016 roku i weźmie w nich udział ponad 10 500
sportowców z 206 Narodowych Komitetów Olimpijskich. 

Biegi krótkodystansowe zawsze
były najważniejszą dyscypliną igrzysk – każdą olimpiadę nazywano później
imieniem zawodnika, który w nich zwyciężył. Rozgrywano je na dystansie jednego
stadionu (192,8 m), czyli okrążenia bieżni olimpijskiego stadionu. Ścigano się
również na dystansie średnim (diaulos) – 2 stadiów, i długim (dolichos) – 20–24
okrążeni. Przed każdym biegiem zawodnicy wykonywali ćwiczenia rozgrzewające, a
ten, kto popełnił falstart, karany był chłostą.  Znana była jeszcze jedna dyscyplina dla
biegaczy – hoplites, czyli bieg w wyposażeniu wojennym (hełm, nagolenniki i
okrągła tarcza).
Autor listu do
Hebrajczyków posługuje się ilustracją biegu – dobrze znaną żyjącym w tamtym
czasie Hebrajczykom.  Jednak bieg opisany
w liście bardziej przypomina wyścig długodystansowy, który wymaga
wytrzymałości, a nie chwilowego wybuchu energii.
Pan Jezus również brał udział w takim wyścigu. Biegł,
docierając do mety, pomimo wszystkich przeciwności. Biegł, odsuwając wszystko
na bok, co mogło Mu przeszkadzać w wykonywaniu Bożej woli. Wspaniałe w tym jest
to, że Jezus czerpał siłę z tego, co go czeka na mecie. Haniebna śmierć na
krzyżu i pełne zajadłości sprzeciwy Jego wrogów były niczym w porównaniu z
radością nieba. W zmaganiach z grzechem przelał swoja krew. Przybity do krzyża myślał
o tym, że jeszcze chwila i zasiądzie po prawicy Ojca. Wieczność była dla Niego
czymś realniejszym niż chwila obecna.
Hebr. 12, 1-4
 „Skoro, więc patrzy na nas tak wielu ludzi
wiary, odrzućmy wszystko, co nam przeszkadza – a zwłaszcza grzech – i wytrwale
biegnijmy do mety w tych zawodach życia.  Wpatrujmy się w Jezusa, Początek i Koniec
naszej wiary. On zgodził się ponieść haniebną śmierć na krzyżu, bo wiedział,
jaka oczekuje Go radość. I zasiadł po prawej stronie Bożego tronu. Pomyślcie,
ile On zniósł z ręki grzesznych ludzi, i nie dajcie się osłabić ani zniszczyć. Przecież
nie zmagaliście się jeszcze z grzechem aż do krwi.”

I autor listu pokazuje skąd Hebrajczycy mają czerpać
wzór i siłę do swojego biegu. Ale ten wzór również jest dla nas żyjących w XXI
wieku aktualny.
Pewien dziennikarz odwiedził wielkiego malarza w jego
pracowni, by zobaczyć jak tworzy. Ku swojemu zdziwieniu spostrzegł, że do
sztalugi mistrza są przyczepione różne drogocenne kamienie. Zapytał się go,
dlaczego je tam umieścił? – Artysta odpowiedział:
-Gdy długo wpatruję się w płótno, moje wyczucie
kolorów słabnie. Blask tych drogocennych kamieni przywraca mi je.
Dobrze jest czytać Boże Słowo i poznawać życie Jezusa,
aby nasze duchowe oczy umiały należycie rozróżniać.
„Patrzmy
na Jezusa, który nam w wierze przewodzi i ją wydoskonala”

Hbr.12,2
Innymi słowo werset ten mówi tak:
Odłóżcie na bok wszystko, co mogłoby zwolnić wasz bieg
i odwrócić uwagę od celu – nawet, jeśli nie ma w tym nic grzesznego.
„utkwijmy wzrok”
– bo Jezus jest tym, który wzbudza, inicjuje, stanowi
najlepszy przykład.

– bo Jezus jest tym, który prowadzi do osiągnięcia
doskonałości.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.