Bóg w moim kalendarzu

Witam w Nowym Roku 2016!

Może już nie taki on nowy, przecież za nami siedem dni stycznia. Dla wielu  ludzi początek roku kalendarzowego jest dobrym czasem do  podjęcia jakiegoś postanowienia, wyznaczenia  sobie celu lub celów.
 Kiedy przypatrywałem się ludziom pod koniec 2015 roku zauważyłem  z jakim staraniem ludzie przygotowują się do zmiany daty. Szczególnie dwa ostatnie dni sprawiały wrażenie,  jakby noc sylwestrowa była nocą magiczną. Wielu spodziewało się obudzić w nowej rzeczywistości, bez problemów, kredytów i  dziwnej sytuacji politycznej w naszym kraju.
Ale cóż obudziliśmy się wszyscy  w tym samym świecie, w tej samej rzeczywistości tylko z inną datą,  żadne wydanie wiadomości nie puściło NEWSA , o jakichkolwiek zmianach.

Jaki będzie? Co przyniesie? Czy dotknie nas choroba? Czy zawita do naszego domu śmierć, która często niespodziewanie zbiera swoje żniwo? Takie i podobne pytania mogą cisnąć się nam na usta na progu Nowego Roku 2016. Ale tylko jedynie Bóg wie,  co nas czeka.

Może faktycznie przyniesie nam trudną sytuację, jakieś doświadczenie, może chorobę i co wtedy?
Na kim, lub na czym wtedy się skupimy, gdzie będziemy szukać nadziei, siły, rozwiązania?

Dlatego chciałbym dziś nas zachęcić  do ustalenia  sobie priorytetu na ten rok. Jeżeli nie będziemy go mieli, daleko nie popłyniemy, a na pewno nie zawitamy do portu.  Niech tym priorytetem będzie ten, który jest drogą, prawdą, i życiem (ew. Jana 14,6) –  Jezus. Każdego dnia kiedy wstajemy, dzieje się to dzięki Niemu i łasce którą obdarza nas.  Pamiętajmy, że czas którym dysponujemy to dar, nie zmarnujmy go. Miłosierny i łaskawy jest Pan i cierpliwy i pełen dobroci,  daje nam czas na upamiętanie i powrót do Niego.
 
Priorytetem niech będzie Bóg, a cel, jaki postawimy sobie na ten rok , niech będzie miał swój początek w DIAGNOSIS, czyli diagnozie.
Słowo to jest użyte w Dziejach Apostolskich opisujących rozmowę Festusa z Królem Agryppą w sprawie ap. Pawła.  Kiedy Festus wspominał o zaplanowanym spotkaniu Pawła z Agryppą, użył właśnie słowa DIAGNOSIS.
Dlaczego mamy rozpocząć od diagnozy (rozpoznania)?  Dlatego, że poprzez rozpoznanie dokonamy właściwej oceny. Kiedy Nehemiasz dowiedział się o złej sytuacji Jerozolimy, o tym, że mur obronny jest w ruinie, pościł i modlił się do Boga.  Kiedy już za pozwoleniem króla Artakserksesa udał się do Jerozolimy miasta, w którym znajdowały się groby jego przodków , dokonał rozpoznania, czyli diagnozy stanu murów obronnych. Następnie przystąpił do odbudowy.

My również  powinniśmy dokonać rozpoznania naszego stanu duchowego, naszego zaniedbania i zobaczyć, czy faktycznie Bóg jest na pierwszym miejscu.  Nasze kalendarze, zaczynamy wypełniać różnego rodzaju zajęciami, wydarzeniami, urodzinami . Planujemy  z dużym wyprzedzeniem, kiedy i gdzie wyjedziemy na wakacje, czy zasłużony urlop. Ale czy w tym planowaniu mamy czas dla Boga?
Czy faktycznie Bóg jest w moim życiu priorytetem?  Czy tylko pamiętam o Bogu w czasie świąt? Kto jest najważniejszy w moim życiu?
Tu na ziemi każdy z nas jest pielgrzymem. Z początkiem naszego życia rozpoczęliśmy pielgrzymkę ku wieczności. Tylko pytanie podstawowe jest takie: gdzie tą wieczność spędzę, skoro Bóg nie jest priorytetem w moim życiu. Jan w Objawieniu, 20 rozdziale,  15 wersecie  napisał:


„Jeżeli ktoś nie był zapisany w księdze żywota, został wrzucony do jeziora ognistego”.

 Jeżeli nie ma miejsca dla Boga w Twoim kalendarzu, nie licz na miejsce w księdze żywota.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.