Bieg na spotkanie syna

  
Od jakiegoś czasu zauważyłem, że w naszym kraju jest moda na bieganie. Wielu moich znajomych biega, niektórzy nawet profesjonalnie – biorą udział w zawodach organizowanych z różnych okazji.
Sam od czasu do czasu biegam, zapał mam ogromny, ale z wykonaniem różnie bywa. Jeden z moich ostatnich biegów zakończył się kontuzją kolana, oczywiście z mojej głupoty. Będąc w tym roku na wakacjach w Szczyrku  postanowiłem biegać każdego ranka. Nigdy nie biegałem w górach, chciałem zabłysnąć przed żoną,  jaki to jestem twardziel – co tam dla mnie takie góry. Po dwóch podbiegach kolano odmówiło posłuszeństwa,  dodatkowo odezwał się uraz  z dzieciństwa.
W związku z  tą kontuzją  zająłem się czymś, co mi lepiej wychodzi i do czego mam zapał i wykonanie –  studiowaniem  Bożego Słowa w kontekście biegania i takie tam moje spostrzeżenia.
Jeżeli uwzględnimy tylko wzmianki o poruszaniu się ludzi i zwierząt  okazuje się, że w biblii znajdziemy wiele rodzajów biegu:
– bieg jako udział w czymś złym,
 o czym możemy przeczytać choćby w Księdze Przysłów 1,16
„ nogi pędzą do zbrodni, spieszą się aby przelać krew” ,
– bieg przynoszący wieści dobre i złe ,
–  bieg jako ucieczka,
–  bieg jako dyscyplina sportowa,
– bieg na spotkanie syna.
Najbardziej poruszył mnie ten ostatni rodzaj:
Ojciec z przypowieści o synu marnotrawnym, który zapomniał o rodzicielskiej godności i biegł  wzruszony na spotkanie syna.
“Wybrał się więc i poszedł do swojego ojca. A gdy był jeszcze daleko, ujrzał go jego ojciec i wzruszył się głęboko; wybiegł naprzeciw niego, rzucił mu się na szyję i ucałował go”.(Łk 15,20) 


Jest to wspaniały obraz Boga, który  biegnie,  by wziąć w ramiona każdego powracającego do niego człowieka. Może dziś jesteś daleko od Boga, może Twoje dzisiejsze życie nie różni się od życia syna marnotrawnego.
Pamiętaj że Bóg,  kiedy przyjdziesz do Niego, wybiegnie na Twoje spotkanie –  na  spotkanie syna, córki z otwartymi ramionami. Tak jak ojciec z przypowieści nie będzie zadawał pytań, ale przyodzieje Ciebie w królewskie szaty, włoży pierścień na Twój palec i całe niebo radować się będzie.
“Powiadam wam: Tak samo w niebie większa będzie radość z jednego grzesznika, który się nawraca, niż z dziewięćdziesięciu dziewięciu sprawiedliwych, którzy nie potrzebują nawrócenia”. Łk.2,7
Jak często strach, lęk przed karą powstrzymuje nas do powrotu do Boga. Diabeł robi wszystko, aby nas do tego powrotu zniechęcić, to on wlewa w nasze serca lęk i strach.

Bóg z otwartymi ramionami  wyczekuje naszego powrotu, czeka, aby wybiec nam na spotkanie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.